O alergii na zmiany | helenaborys.pl
15490
post-template-default,single,single-post,postid-15490,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,qode-title-hidden,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.5,vc_responsive

O alergii na zmiany

Każdy z nas żyje zgodnie z jakimiś schematami. Każdy ma jakieś przyzwyczajenia. I dobrze, bo większość z nich ułatwia nam życie i porządkuje codzienność. Prowadzenie samochodu, poranna toaleta i mnóstwo innych codziennych aktywności, nad którymi się nie zastanawiamy, po prostu je wykonując.

 

Do zmian podchodzimy niechętnie. Dlaczego? Dlatego że tak nas stworzono. Mózg człowieka nie lubi nowości, nie lubi się wysilać i tracić energii potrzebnej do tworzenia nowych połączeń neuronalnych. Dlatego i my podświadomie nie lubimy zmian, często po prostu bojąc się utraty tego, co znane i wygodne. Niestety, zamykamy się tym samym na nowe możliwości.

Jeśli jednak pozwolimy, aby rządził nami mózg, który nie lubi zmian, to ciężko będzie nam zaczynać nowe inicjatywy, realizować ambitne plany i osiągać spodziewane efekty. Na szczęście jednak większość ludzi ma jeszcze w sobie coś, co nazywa się ciekawość. To dzięki niej zeszliśmy z drzew, wynaleźliśmy ogień, potem narzędzia i koło. I to dzięki niej bezustannie opuszczamy naszą strefę komfortu.

Ale jeśli wolisz pozostać pod swoją cieplutką kołderką, jaką właśnie jest strefa komfortu, to oczywiście masz do tego prawo. Tylko nie narzekaj i nie oddawaj odpowiedzialności za to, co dzieje się w Twoim życiu. Bo to Ty jesteś jego jedynym twórcą 🙂

A co można mieć w zamian? Co niesie ciekawość? Potrzebę poznawania nowego. Otwarcie się na ocean możliwości. Jak powiedział Joe Vitale: „Jedyne ograniczenie to to, które narzuca Ci Twój umysł. […] Wszystko jest możliwe”.

Zatem bądźmy ciekawi świata, uczmy się sami siebie i pozwólmy na powstawanie nowej jakości neuronów, a tym samym – lepszej jakości naszego życia

Helena Borys

Brak komentarzy

Napisz komentarz